schronienie
gdy noc otula duszę
a ból jak cień wiernie trwa
tylko Pan potrafi
wyrwać serce z mroku
tak niewiele trzeba
unieśc dłonie ku niebu
by w ciszy odnaleźć głębię
wyrwać się z rąk złego
jak ptak z sideł uwolniony
iść ścieżką dobrego życia
gdzie światło prowadzi kroki
On umarł na krzyżu
jak świeca zgaszone dla świata
za nasze zbawienie
niosąc na barkach ciężar
milczenia i win
więc teraz z pokorą
jak dzieci w ramiona Ojca
oddajmy się w Jego ręce
wszystkim piszącym i czytającym
na Twoje Wiersze
życzę spokoju duszy
radości z małych przyjemności
i zachwytu nad pięknem natury
spokojnych Świąt 🐣🐤🐰🐇🐣🐥🐓
spędzonych
w cieple domowego ogniska🔥
