(Ex)taktycznie...ekstatycznie
Tańczy sala, tańczy światło, tańczy ona.
Patrzą na nią wszystkie baby oraz chłopy -
w obserwacji przeszkadzają stroboskopy.
Kula błysków u sufitu zawieszona,
robi obrót sypiąc iskry światła po nas.
A dziewczyna się wygina spazmatycznie -
rytm za szybki, ja bym wolał romantycznie.
Zatem patrzę na tancerkę, tę w ekstazie,
ale ruchy mam niepewne, bo na razie
czuję popłoch i niepewność mam na twarzy -
nie zatańczę, chociaż będę o niej marzyć.
