Tato
Tobie śpiewają dzisiaj z jeziora
widzę Twój uśmiech z oddali
pożegnania już nadeszła pora
wszystko ma koniec i początek
kruche życie też nie jest wieczne
boli serce i trudno o dobry wątek
Ciebie nie ma? to niedorzeczne...
wszak jesteś w modlitwach i kolektach
moje serce płonie jak stos całopalny
jesteś w swych niezliczonych projektach
tylko teraz milczący i niewidzialny
jeszcze łzy płyną jak ziarna grochu
nie wysuszy ich wkrótce nawet lato
w proch obrócony bo jesteś z prochu
do zobaczenia tam wysoko
mój Tato
