,,Harfa i dłonie"
Pytanie za uśmiechów czas,
bliskość kruchości miarą,
kwiaty stygną aleją gwiazd,
gdy zamkniesz jedną mową,
więc powiek chłonę dech,
co liczy słodycz dnia,
sam patrzę, na Twój szeptu sen,
bo tam gdzie Ty, tam kwiat,
Zatańczy dzisiaj wiatr i szum,
zapuka deszczu rynna,
a Ty oddychasz tylko tym,
co sen Ci znów przytula.
Nie żałuj świtu, jeszcze nie,
jak harfa puszcza dłonie,
tak całus ten ci dam przez sen,
co niesie kwiatów morze.
