,,Dusza wujka Janka w kratę"
Koszula w kratę zahaczyła,
Powieka nie trzymała światła
nic prócz ręki,
Obiecane Słowa Panie,
Wołają mnie do ducha mego,
Szukają porzuconego ciała na podłodze,
Jak zmiętą szatę znaleźli,
Do mego błota zakrwawionego,
Jak do mebla zatęchłego,
Nic tu nie wezmą,
Nic nie znaleźliśmy,
Taka była przyczyna, podpisali.
Na drzwiach urzędu,
Dziś odbiera brat brata,
Wszystko już jest załatwione,
Jego dusza tylko nad ciałem woła,
Nie zostawiają mnie samego,
Od lat byłam w tym ciele zmazana,
Nie zostawiają mnie na tej krzywej podłodze,
Była brudna,
jak butelka krwawa,
Jak niewygoda pytań świata,
Jak ocena zła w szkole.
Woła dusza do Pana,
Woła i boi się pytać,
Przylega odpowiedź znana,
Nie pasuję już do świata,
Nie pasuje nawet koszula w kratę.
