Kolekcjoner wspomnień
Uszyte z tektury
Odczucia magazynował
Skrajne nawet chował
Tylko nigdy nie wyjmował
Bał się że mu je ktoś ukradnie
Chował je więc dokładnie
I zamiast po prostu czuć
Wolał teraźniejszość psuć
Wolał wszystko odkładać
Bo tak zaczął zakładać
Że jeszcze ma czas
Więc teraz powie pas
I tak rok po roku
Uczucia miał na oku
Lecz nic już nie czuł
Bo Pancerz wykuł
Co odizolował go od wszystkiego
Ktoś powie że to nic takiego
Lecz po tak długiej przerwie
Nawet uczucia w pełnej werwie
Nie drgnęły pancerza choćby o milimetr
Największy nawet kaliber
Tego nie był w stanie zmienić
Tak to jest gdy zamiast odczuwać
Chcemy nad wszystkim czuwać
