Szalony wiatr
Podporządkował sobie
całe otoczenie.
Od złośliwych figli zaczął
królowanie.
Do pokłonów zmusza drzewa.
W szalonym tańcu gałęzie
wygina.
Szumi, huczy, stuka w okna.
Tworzy melodię grozy.
Czarne chmury z pomocą
przybyły.
Otoczenie płaszczem deszczu
przykryły.
Razem hulają bezkarnie.
Wokół sieją spustoszenie.
Wszystko skąpane jest
w kroplach bezradności.
Panuje atmosfera smutku
i samotności.
Na poprawę pogody czekamy
niecierpliwie.
Sprawią to życzliwe słońca
promienie.
Naturze przywrócą uspokojenie.
Nam poprawią samopoczucie.
