dwa płomienie
gdzie dzień dotyka nocy
dusze zagubione
szukają swych wiosen
tego pierwszego spojrzenia
iskry w oku
co świat zmienia
pierwszego dotyku dłoni
co wprawia w ruch
umysł
ciało
pierwszego szeptu
jej i jego imienia
słów niewypowiedzianych
skrytych w piersi z kamienia
milczenie bezpieczną klatką
lecz wiatr potrafi unieść ciężar
co w piersi zamilkł
i tak gdy tylko
dzień zrówna się z nocą
odnajdują się dwa płomienie
krusząc wszystkie kamienie
