Poet(k)a
gdy nie rozumie wiersza to pyta
nie lubi rywala więc go nie czyta
pięści nie zaciska i zębami nie zgrzyta
Miłych sąsiadów zawsze przywita
pierwszy łapy wyciąga i kwita
fajny z niego chłop abo kobita
to nie zdradziecka morda nieumyta
To nie jest przecież gbur i troglodyta
ani żaden z niego pyszałek i hipokryta
bo szacunek dlań to nie tajemnica skryta
wszak rzecz już dawno temu jest odkryta
***
Może wtedy się nam odrodzi... Rzeczpospolita
