Nie umiem inaczej...
myślałem, że odeszła...
W swej niepozorności
dotknęła strun, słów, głosek,
co płyną z serca.
Nie bój się..
To nic, że nie wiesz...
Zamknij oczy i mów,
bo prawdziwi jesteśmy
głęboko na dnie.
Dusza to nasza twarz
bez skazy, bez obaw,
że za rogiem czai się rozum obwiązany sznurem
śmiechu niezrozumienia.
I choć znikam na długo
i może ktoś myśli już go nie ma,
to powracam w stanie agonii,
by dotyk zapomnienia
wzniecił znowu ogień...
Nie uciekniesz od duszy.
