X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Serce nie sługa (minispektakl)

Wiersz Miesiąca 0
groteska
2020-09-29 20:18
SERCE NIE SŁUGA

NARRATOR:
Teatrzyk „ZIELONKAWA GĘŚ”
ma zaszczyt przedstawić
spektakl tragi-komiczny pt.:
SERCE NIE SŁUGA.
Udział biorą:
- narrator,
- kurtyna,
- gong,
- Kochliwy
i Serce.

KURTNA: Bzybzy-bzybzy-bzybzy-bzy!

GONG: Baaaang!

KOCHLIWY: Ach, serce nie sługa,
stąd pierwsza miłość, potem druga...
potem trzecia, czwarta, piąta...
serce się jak fryga krząta.
Teraz kolejna, więc ja w rozterce,
ach, nie sługą moje serce!

SERCE: Ktoś tu ze mnie głupka struga!
Pewnie, że nie jestem sługa!
Nie chce mi się dalej żyć,
Koniec z tym! Przestaję bić!

KOCHLIWY: Co to? O, cholera!
Ja chyba umieram!

Kochliwy pada: Łubudu!

NARRATOR:
Proszę państwa, z powodu śmierci głównej postaci scenicznej dalszej części spektaklu kontynuować nie możemy.

Kurtyna opada prawie bezszelestnie: Szszszszasz...

Gong bije podzwonne: Bę-bę-bę-bę...

Koniec? Nie!

Za kurtyną słychać odgłos kroków: Człap! Człap! Człap!

NARRATOR (zdziwiony): Czy mi się tylko zdawało?
Za kurtyną coś cię stało!
Wstrzymajmy się krztynę
i podnieśmy znów kurtynę.

Kurtyna ponownie idzie w górę: Bzy-bzy-bzy-bzy-bzy!

Na scenie jest niespodziewanie nowa postać .
KARDIOLOG:
Ponoć autor wśród artystów
należy do optymistów?
Właśnie z tejże oto racji
przystąpię do reanimacji.

Kardiolog reanimuje Kochliwego: Ep-Ep-Ep-Ep-Ep...

SERCE: Kurcze, wraca życie!?
Trudno! - wznawiam bicie.
Wznawia: Puk puk, puk puk, puk puk...

KOCHLIWY: Znowu życie się zaczyna.!
Wiwat, wiwat medycyna!
Mam nauczkę w „Walentynki”!
Ograniczę te dziewczynki.
Jeśli chcę być nadal żywy
stać się muszę powściągliwy.

KARDIOLOG:
Bez przesady,
bez przesady.
Wiedzcie starzy, wiedzcie młodzi:
brak kochania również szkodzi.
I nauka jeszcze druga:
chociaż serce to nie sługa,
można wymóc jego akcję
stosując reanimację.

Wszyscy łapią się za ręce i tańczą w koło śpiewając:
Tańczymy labada, labada, labada,
dla tego serduszka, serduszka, bęc.

Kurtyna opada powoli: szyszyszyszyszy....

Gong dźwięczy pogodnie: ding-dong-ding-dong-ding-gong...

Następuje dawno oczekiwane,
ostateczne zakończenie spektaklu.

KONIEC

Autor - Bogumił Pijanowski
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
1 raz

Oceny tego wiersza są jeszcze niewidoczne, będą dostępne dopiero po otrzymaniu 5-ciu ocen.

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Isabel Degen<sup>(*)</sup>
Isabel Degen(*)
2020-09-30
Poczułam się jak w teatrze, naturalnie uśmiech zawitał na twarzy. No i teraz brawa... brawa... brawa. Dziękuję!


Pijanowski
2020-09-30
Kłaniam się teatralnie.


Autor poleca

Pokaż mniej


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności