Ha ha ha i fajnie wyszło
no i masz babo placek
trzynastego mamy dziś
wizyta u dietetyka czeka
rączki zacieram
po głowie mi chodzi głupia myśl
żoneczka coś węszy
stary jadę z tobą
będę miała ciebie na oku
byś głupot nie popełniał
i ozorem nie mielił
wchodzi ze mną
dietetyk na wagę każe stanąć
Zołza mnie wyprzedziła
zazdrość przez nią przemawia
lecz pani jest bardzo miła
spojrzała na wagę
dwieście kilo wskazuje
teraz żoneczka tego ruchu żałuje
paniusia by się odchudziła
do widzenia państwu
mąż zdrowy
