Wlazł kotek na płotek - Marian Załucki ( wersja II )
spotkałem kotka na jednej ulicy
który tak miauczał przeraźliwie
lecz ja mu wcale się nie dziwię
czarny kotek wszak sypiał przy płocie
trzeba czym prędzej pomóc sierocie
zabrałem do domu owego kotka zatem
przecież kot człowiekowi jest bratem
nie oddam jego przecież do schroniska
i pełna smakołyków czekała już miska
chciałem dać jemu jeszcze mleka
a kotek mi hop i na parapet ucieka
z okna na drzewo droga nie długa
już siedzi na gałęzi i do mnie mruga
pokazuję mu palcem na płotek
lecz nie chce wleźć nań kotek
woli gałąź gdzie ptaszek gniazdko mości
bezpiecznie patrzeć na świat z wysokości
w miskach nic nie pozostało
a jedzenia nie było tak mało
oprócz mleka i samych kości
lecz ja mu wcale się nie dziwię
kotek też zapragnął prawdziwej wolności
