Pragnienie ...
jak kania pragnie dżdżu,
niechby w sercu maj zagościł
i niech mleczność wróci snów .
I tornister na plecy, jak co rano
w kałuży toń skok udany
jodyną zapiekło zdarte kolano
i smakowite zielone banany .
Mordoklejki i pościel do magla
i gumy Donald, balonowe
i czas podwórek, co nie ponaglał
i wszystko pierwsze i wszystko nowe.
I Jelcz stary, dobry "ogórek "
i Osinobus kanciasty
za brak pracy dostało się burę
a na wsi wóz drabiniasty .
I zakręciła się karuzela, jak na odpuście lat
zebrane wspomnienia i dalej się zbiera...
a w oku kręci się łza ...
