Arcykrakowskość zamierzona
Jak mi Piotra!
Wprost proporcjonalnie
Do kunsztu artystycznego,
Do niespieszności.
Rozbłysł piwniczny kameralizm
W poszarzałą monotonię dni.
(mistrzowsko zaczarowana rzeczywistość)
Zyskane imię,
Zgubiony kapelusz.
Taka aktualizacja wyobraźni,
Coś za coś.
Wielka wymiana bytowa,
Ulicy wymowne milczenie.
I tylko Groble szemrzą:
-Oj Piotruś, Piotruś!
(atmosfera domu)
Się panoszy po świecie sztuki
Arcykrakowskość zamierzona...
