Dotyk...
Poznałem Ciebie przy muzyce,
skromniutka, jakby wyciszona,
myślałem, czym ja Cię zachwycę,
byś była troszkę też szalona?
( W Twych oczach pięknych, rozmarzonych,
widziałem ogrom szczęśliwości,
które dostarczą chwil szalonych,
dla naszych ciał, pełnych miłości )
W ten wieczór byłaś wręcz wspaniała,
kiedy uniosła nas muzyka,
chciałem być obok Twego ciała,
by móc Cię pieścić i dotykać.
( W Twych oczach pięknych, rozmarzonych,
widziałem ogrom szczęśliwości,
które dostarczą chwil szalonych,
dla naszych ciał, pełnych miłości )
Twe Ciało piękne, rozpalone,
kiedy wtulaliśmy się w siebie,
dały nam chwile wręcz szalone,
a ja poczułem się jak w Niebie.
( W Twych oczach pięknych, rozmarzonych,
widziałem ogrom szczęśliwości,
co dostarczają chwil szalonych,
dla naszych ciał, pełnych miłości )
Ten dotyk, zapach i serc bicie,
sprawiły to, że odleciałem…
Byłem w zenicie, na gór szczycie,
bądźmy na zawsze jednym ciałem!
