Przemówiła
matka to skarb o sercu szkarłatnym
w bólu rodzi ale kocha bez granic
miłość to Miłosierdzie
darowane przez Boga
dla dzieci poświęca czas
lata płynął jak fale Dunaju
jest szczęśliwa i szczęściem obdarza
życie coraz bardziej przygniata
córka i syn pochłonięci pracą
o mateńce zapominają
poddaje ich próbie udaje chorą
gdy stoją nad jej głową przemówiła
mamusiu to to to i zapłakali
nad swoim losem bezdusznym
nie tak was wychowywałam
bym była siódmym kołem u wozu
bez Boga w sercu umieracie za życia
