Piekło mnie niebo
Witaj w moim niebie
Malowane w pół kwiatami
Wpół.
Wieczne lato, cień przy drzewie
Wypełniłam je dźwiękami
Ciche głosy
Szumy traw
Szeleszczące złote kłosy
I muzyka pośród braw
Usiądź w cieniu przy jeziorze
Gdzie tamburyn cicho brzdęknął
I magicznie Ci otworzę
Zimne piwko z koniczynką
Jest cieplutko
Nie gorąco
Może się przepłyniesz łódką
Fale szumią tak kusząco
Noc jest jasna - nie ma snów
Nic lepszego się nie przyśni
I z najcichszych moich słów
Głos anielski składa pieśni
O miłości
I tęsknieniu
Policzyłeś wszystkich gości?
Kogoś tu brakuje w cieniu
Podejdź bliżej
Gospodyni gdzieś przepadła...
Jestem trzy oktawy niżej
Chcesz mnie spotkać?
Idź do diabła...
... proszę przyjdź.
