Nudna piosenka o Bieszczadach
Jedzie pociąg, lato kwitnie
Zwykły odpoczynek
Gdzie czas płynie w innym
rytmie
Góry wskażą nam kierunek
O Bieszczadach wiem niewiele
Lecz śpiewają wszyscy
Że podobno gdy tam wieje
Ten wiatr jest narowisty
Może byśmy tak najmilszy
Poszli w połoniny
Tam będziemy szukać w ciszy
Czterolistnej koniczyny
Opowiadał mi znajomy
Jeździł tam latami
Poszedł w góry raz strapiony
I się spotkał z aniołami
Idę dołem a Ty górą
Wśród słońca promieni
Chmury obraz swój malują
Bo to gra jest światłocieni
Przy Oberży szumią drzewa
Koncert piękny grają
O miłości Bard tam śpiewa
Wszyscy się tu znają
A gdy wracać przyjdzie pora
Przystań na kamieniu
I rozejrzyj się dokoła
Już wiesz wszystko
o tęsknieniu ...
