Chciałem napisać arcydzieło..
zrobiłem wszystko jak trzeba
ostry ołówek, atrament i pióro
ale natchnienia wciąż nie ma
Cabernet w smukłym kieliszku
błyszczy żywą czerwienią
i ogień płonący w kominku
a ja wciąż bez natchnienia
Pierwsza butelka już pusta
kartka w notesie nadal biała
już chyba wiem, że się nie da
na siłę stworzyć arcydzieła
Butelka druga prawie wypita
i pomysł już był na arcydzieło
Wena nad głową znowu krążyła
...tylko niestety mi się przysnęło
