Każdy przeciw każdemu
a tam sportowcy wiecznie drudzy.
Czy to nie ten, kogo nikt nie lubi?
A tamten pewnie ma same długi.
Cisną po wyglądzie ludzie bez wyglądu.
Kompleksy, zazdrość wynikiem osądu?
Ludzie to takie małe samoluby.
Jestem chyba samolubem ja,
jesteś samolubem również i ty.
Czy jest możliwym pokonać w sobie zło?
Uważam, że warto nim pójdzie się na dno.
Karma albo prędzej czy później nas dopadnie,
albo sumienie i schizofrenia potraktują nad dosadnie.
