Cicho zakwitnę
Dam Wam jej namiastkę.
Sama nią jestem – w kwiatach i w kwitnieniu.
nieśmiałym przebiśniegiem,
z zimnych objęć zazdrości
wynurzę się cicho.
Twe spojrzenie zatrzymam,
w twych oczach zamieszkam.
A gdy zima bezsilna
rozpłynie się w dali,
w żółtego tulipana
przeobrażę się cała.
Jasnością twą duszę ozdobię
i w niej zamieszkam.
A potem rozkwitnę
różą szkarłatną,
zapachem omotam do dna.
Do serca twego zapukam
czułością.
A gdy płatki me zaczną
opadać z wolna,
między wspomnienia mnie złożysz,
gdzie szczęśliwa, skryta,
w twych marzeniach zasnę.
