Pod baldachimem
na ten bal długo czekałem
by w twoich ramionach
rozkoszować się do świtu
wirowaniem na parkiecie
orkiestra
nie przestawała grać
wszyscy byli wpatrzeni
tylko w nas
zazdroszcząc mi takiej damy
swoją urodą przyćmiewałaś
blask kryształowych lampionów
i złote ramy obrazów
tango i walc królowały
pośród najjaśniejszej
gwiazdy na świecie
oczy miałaś radością wypełnione
szepnęłaś
dalej będziemy płynąć
pod baldachimem
tak jak Bóg nas stworzył
