ZACZEKAĆ
ZA-pinam oddech w ciasny guzik,
ZA-bieram ręce z klamek „już”,
ZA-sypuję pośpiech drobnym pyłem,
ZA-twierdzam noc jako przystanek
między tym wszystkim
czas siada obok jak obcy w pociągu,
patrzy w okno moich nerwów
i liczy stacje, których nie przegapię
w tej podróży koleją losu
uczę się, że czekanie to nie kapitulacja,
tylko miejsce, gdzie dojrzewa decyzja
bo zwłoka ma sens, nie tylko strach
CZEKAĆ – aż myśl przestanie szarpać,
CZEKAĆ – aż serce zwolni z alarmu,
CZEKAĆ – aż wstyd odpuści kontrolę,
CZEKAĆ – aż ktoś przyjdzie bez wymówek,
CZEKAĆ – aż „potem” nie będzie ucieczką
