SPÓR NUTY, KLAPSA I PĘDZLA
że wszystko zaczyna się
od tonu
klaps uderzył
że bez cięcia
nie ma chwili na taśmie
pędzel przemilczał pół świata
i smugą koloru
zamazał granice
każde chciało być pierwsze
jakby początek
należał do jednego
nuta
chciała być oddechem świata
klaps
jego nagłym przebudzeniem
pędzel
śladem po tym
co nie umiało mówić
spór trzaskał
brzmiał
rozlewał się
aż weszło moje pióro
usiadło pośrodku
i odnotowało
że sztuka zaczyna się wtedy
gdy dźwięk
cięcie
i obraz
osobno znaczą mniej
niż razem
bo nie ten tworzy najwięcej
kto najgłośniej zaznacza obecność
lecz ten
kto po sporze
zostawia ślad sensu
