niematerialnie
poprawiłam wielokrotnie
dla lepszego efektu
otuliła gwiazdę
przysłoniła spojrzenie
na przyszłość która zgasła
drżeniem rąk wzywała odsiecz
to, co w duszy trzyma rytm
to, co jeszcze w niej oddycha
nie pozwala przestać żyć
gdy już wszystko straciło sens
gdy każda materia
stała się bez znaczenia
każdy przedmiot
przestał mieć wartość
dopiero wówczas zauważyła
drżeniem rąk wzywała odsiecz
to, co w duszy trzyma rytm
to, co jeszcze w niej oddycha
nie pozwala przestać żyć
to, co puszczasz na wolność
wraca bez przymusu
ze szczęścia razem
nabiera powoli znaczenia
to, co niematerialne
czego dotknąć nie zdoła
ale w duszy głęboko woła
pozwól mi wyjść na świat
niech na nowo odrodzi się kwiat
drżeniem rąk
znalazła świat
odrodziła się jak kwiat
ze szczęścia razem...
