NIEBO NADE MNĄ BŁĘKITNIEJE
Spotyka się z niebem
A niebo zielenieje nadzieją
Na szczęśliwy powrót,
Nie wiedząc jeszcze,
Że powrotów nie ma,
Nawijam na palce
Zrudziałe kosmyki słów
I pozwalam słońcu pieścić
Moją rozświetloną twarz.
Tam, gdzie droga spotyka się
Z niebem różowym
Jak troska o kogoś bliskiego
A młode listki brzóz
Dopiero rozwinięte,
A już szeleszczą przemijaniem,
Nawijam na palce
Kasztanowe pasemka włosów,
Tuląc się
Do srebrzystego pnia brzozy.
Niebo nade mną błękitnieje
Jak Twoje oczy
A brzoza szepcze,
Że do twarzy mi
W słońcu i błękicie...
