Jestem winna wyjaśnienia
czasie przestałam pisać i publikować wiersze.
Można odnieść wrażenie, że opuściłam portal TW.
Fakt, że przestałam komentować Wasze wiersze
jest spowodowany trudną sytuacją w jakiej się znalazłam,
ale nie oznacza, że przestałam Was czytać
i że tu wcale nie zaglądam.
Jednak mój ogólny stan zdrowotny jest na tyle poważny,
że uniemożliwia mi czynny udział w życiu portalowym.
Miałam nadzieję, że to stan przejściowy
i rychło wrócę na normalne tory,
niestety to może być niemożliwe,
przynajmniej na tę chwilę, bo mimo wszystko
nie tracę nadziei.
Żeby nie psuć dobrej atmosfery i nie wprowadzać
na TW łkania cmentarnych treści,
postanowiłam zająć się malowaniem, w zaciszu
mojego bloga publikuję obrazy,
bo tylko w taki sposób radzę sobie z mrokiem
czarnych myśli.
27 marca (piątek) usłyszałam wyrok.
Diagnoza - rak piersi z przerzutami do kości.
Nie wdając się w szczegóły dodam krótko,
że w poniedziałek specjalnie dla mojej
skromnej osoby zbierze się konsylium
specjalistów , którzy mają opracować
strategię dalszej diagnostyki i ewentualnego
leczenia. Kto wie, może mnie z tego wyciągną.
Nadzieja jest zawsze, a mój niezłomny
optymizm pozwala wierzyć, że jeszcze
zaświeci słońce.
Tym optymistycznym akcentem
zostawiam Was na jakiś czas
z przekonaniem, że to jeszcze nie koniec.
