Bez miłości
Dla starych są wspomnienia
Próbuję się dobudzić
Ale cię tutaj nie ma
Brutalna w świecie wojna
Bez szansy na zwycięstwo
Noc cicha i upojna
Nie zdarza się zbyt często
Leżę tu umierając
A z serca czmycha zając
I w sercu jest już pusto
Przystawiam twarz do lustra
To nic że nie przychodzisz
Czekałem już nie czekam
Choć czaję się jak złodziej
I patrzę na człowieka
Jak zmienia się oblicze
Bezdusznej namiętności
Postawią krzyż i znicze
Ja umrę bez miłości.
Gregorek, 28-29.08.25