Jest taka wyspa...
tam czas jakoś lepiej płynie
dzień dłuższy a noc bardziej ciemna
małe wioski kryją sie w dolinie
tam się nie biegnie, wolnym krokiem
idziesz na poranne spotkanie
u stóp masz morskie zatoki głębokie
w białych kamyków ramie
kawa a do niej pogwarki niespieszne
/od wczoraj nic się nie zdarzyło/
trzeba pilnować,aby na stole wino
tak nagle się nie skończyło
na ulicy osły spokojne i łaciate świnie
na spacer się właśnie wybrały
szukają cienia w południowej godzinie..
a wokół bieleją ostre skały
i chcesz tam zostać,bo sto lat minie
jak złoty sen bajkowy
nie ważne,na górze czy w dolinie
kłopoty masz tu z głowy
