...wschody słońca...
są o właściwej porze
czyli wtedy gdy z domu
do pracy wychodzę
Gdy pierwsze dnia promienie
przeganiają nocne zagubienie
ja wtedy chłonę duszą i ciałem
wszystkie poranka kolory wspaniałe
Od różów i żółci
po czerwień i złoto
rozlane na błękicie
pomieszanym z szarością
...a gdy oprócz mnie uczestniczy
w tym święcie słonecznym mój brat
kos co usiadł na dębie odwiecznym
i swym głosem czaruje cały świat
.......to niczego już nie jest mi brak
