Wojna o siebie — ballada żołnierza
Nie poddam się — choć pot i łzy, i drżenie rąk, i pleców ból.
Cel swój już mam — nie poddam się!
A gdy smutek dopadnie mnie
I cicho szepnie : „no, poddaj się”…
Ja tupnę nogą i salutuję!
Padnij, powstań — bez wyjątku!
I recytuj od początku!
Gdy nadejdzie próby czas,
A ja — mężniejszy już —
I musztry świt rozjaśni mrok,
Na polu walki stanę znów,
Pewniejszy siebie o każdy krok,
Zahartowany bólem słów.
I choć przede mną długa droga,
Nie straszny trud, nie ciężki los!
Bo w sercu mam niezwykłą moc,
I siłę słów — wewnętrzny głos!
Po bitwie stanę-waleczny tchórz
Lecz nie ten sam, co kiedyś był,
Bez strachu spojrzę światu w twarz,
Dumny z siebie — melduję- to Ja!
I każdy rozkaz, każdy krok jak huk,
Co kiedyś ciężar w sercu niósł,
W koszarach nuci spokojną noc…Bo wygrał we mnie mój własny głos!
