Historii innej scenariusz znajomy
Zabrałem do siebie, choć tak się wzbraniałem
Nie pamiętam już chwil gdy Ciebie nie znałem …
W pierwszych minutach tak wiele się działo,
przeznaczenie już wtedy Naszą przyszłość znało…
Nieświadomi niczego,
nieznający siebie,
przypadek - nie sądzę, do dziś jest jak w niebie ….
szarmancki gest sparaliżował Twe ciało i niewiele by brakło, aby w podzięce przewrócone piwo i mnie oblało,
delikatnie chusteczką suszyłem Twe biodra,
ta śmieszna sytuacja Nasze dłonie splotła …
Historia jakich wiele lecz ta wyjątkowa ! Zjawiłaś sie w mokrej bluzce i zniknęłaś bez słowa….
Wracając nad ranem już w mej głowie Byłaś,
Nalegałem na spotkanie choć tak się broniłaś…
Zwykła znajomość w wiadomościach zaklęta,
z początku niewinna, z dnia na dzień coraz bardziej Nami pochłonięta.
To nie koniec historii, która jest jak z bajki…. Ofiarowałem Ci już maki, chabry, płatki róż, goździki teraz czas na niezapominajki :)
