Poezja lepsza niż...
samego Anioła, co zesłał
uśmieszkiem
dar natchnienia -
setek słów zbitych
w myśli splątane...
Rozsupłać jak problem
po stokroć zbyt trudny...
W poezji z wolframu
zawarte morały, choć nie
do końca miały przybrać
tę formę...
Jak komedyja bawić miały -
wszak życie to głównie
maskarada...
Przy kawce, podnosić
człeka w niedoli.
A tu o popatrz, Metatronie,
co się zrodziło...
Kpina i sarkazm w suchej
grotesce.
Już nawet popijać nie trzeba...
Tak pięknie wypala moralne
trzewia.
Ach! Jak Ci dziękuję -
że dałeś mi pióro do ręki.
Tylko czuwaj nad zgagą,
Co by się czkawką mi nie odbiła...
