historie nieromantyczne
Tadeusz wszystko
przygotował dla pierwszych
turystycznych gości
jednak dzień przed ich
przyjazdem poszedł
nazbierać drewna do
starej szopy, a tam
zaskoczyły go wilki
jakież zdumienie ogarnęło
nazajutrz turystów
kiedy zamiast wesołego
górskiego klimatu
zastali chłopa kości
nie wypadało go tak
zostawić - powiadomili
rodzinę, poszli na pogrzeb
i zostali na stypę
w drodze do kościoła
z samochodu wypadły
i złamały się narty
turysta Franek chciał
mieć chwil kilka radosnych
na stypie napił się wódki i
włożył tych nart połówki
złamał nogę - był jedynym
kierowcą więc zanim drugi
po całą grupę dojechał, pobyt
w chacie się przedłużył
z daleka w zaroślach Franka
obserwowały wilki - jak
kuśtykał z siekierą przy
szopie, pomiędzy łyczkami
leczniczej orzechówki
Tadeusz pół życia odkładał
na tę górską chatę, pomimo
wszelkich przeciwności
