Otorbienia w błękicie
bo to gra, próba, higiena osobista, ubikacja duszy.
Obcy to ci, którym nie należy powierzać swej
prywatności,
popełniać niedyskrecji wobec siebie
czy kogoś bliskiego.
Bliscy to ci, z którymi otwierasz się na tyle,
że mogą być twoimi sędziami i pocieszycielami,
to ty sam i ci , w których się przelewasz.
Ciągle się balansuje nad tą granicą.
Ale jakaś obcość pozostanie zawsze,
osamotnienie Getsemeni,
nie możesz otworzyć się na niebiesko.
Okręgi wasze nie zleją się w jeden błękit.
Czarna plamka, plamki, gram obcości,
tajemnicy.
Otorbienia z czasem się wchłaniają.
