,,Zapach kamiennego serca"
Wyprostowana szyja unika,
Oko kąty swe zna,
Nie zatrzymam tam stopy,
Błoto nawet w lato pieczęć zostawia
A tam w oknach szmata:
,,Słyszysz?"- wracaj- woła ten Marian!
Uciekam ze skrzywionym obcasem duszy.
Z nieba poprawka:
,,Nie masz duszy!"- to tu idę do niej!
Tylko ono znam- tą część, co piekłem obite drzwi!
Tu się zatrzymuję!- tu pytam o dziewczynkę w pięć numerów za dużym pantoflu ucieczki do świata Kopciuszka.
Zamiotę piasek mych oczu sprzed mokrej od wódki wycieraczki wprost na mundurek tej reszty -doklejanego kadłubka mej dłoni!
Niech zwymiotuje Mnie- Ja Pan- rzekłem do całości znad rzeki.
https://suno.com/s/WuWA8HgMyeKpiaUr
Pozdrawiam Marcia:)
ps. Mam nadzieję, że dzielisz ten ból tego, co w środku odrzuconych..
