MÓJ CZŁONEK
od lat należy
do różnych spraw
był członkiem rodziny
choć czasem
na prawach gościa
był członkiem komisji
lecz szybko odkrył
że protokół nie zastąpi rozsądku
był członkiem osiedla
i zna każdy balkon
z widzenia
był członkiem planów
co miały ruszyć
od poniedziałku
był też członkiem zdań
najczęściej tych
niedokończonych
czasem się buntuje
i nie chce należeć
do niczego
wtedy siedzi cicho
jakby dojrzewał
do rezygnacji
a ja patrzę na niego
z rosnącym szacunkiem –
jak stoi ponad podziałami
bo w świecie
gdzie wszyscy chcą
gdzieś przynależeć
najtrudniej zostać
członkiem
samego siebie
