X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Ayahuasca

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-05-04 17:04
liście oddychają
zanim ja zdążę

wzory nie migoczą
one pamiętają

spirale
jak jelita świata
jak galaktyki
które wiedzą o mnie za dużo

wąż otwiera pysk
nie żeby połknąć
żeby pokazać wnętrze

ja...

język z zielonego światła
mówi bez słów
to nie jest twoje ciało
to jest przejście

skóra schodzi
jak stara historia
jak rola, która była potrzebna
a potem zaczęła boleć

raz jestem jaguarem
raz dzieckiem
raz ziemią
która pamięta każdy krok

kobieta z liści
z twarzą matki
której nie miałem
dotyka mi klatki piersiowej

ból wypływa
nie krwią
tylko obrazami

wilgotne noce
niewypowiedziane nie
miłość mylona z przetrwaniem

ciało wymiotuje narrację
ego odpada
jak strup

ptaki śpiewają
z moich żeber

każdy dźwięk
to igła
zszywająca mnie
z powrotem
ale inaczej

nie ma imion
nie ma ról
nie ma płci
jest puls

oko rozpuszcza się w świetle
kolano pamięta że jest gwiazdą
kręgosłup że był drzewem

leżę
a dżungla śni mną

widzę swoje życie
jak rzekę
która za bardzo chciała być prosta

matka roślina mówi
nie musisz być dobry
musisz być prawdziwy

potem przychodzi strach
nie jako wróg
jako strażnik progu

jaguar patrzy
prosto we mnie
i nie atakuje

pokazuje zęby
żeby przypomnieć
że granice też są miłością

oddech zwalnia
czas pęka
jak owoc

każdy wydech
to oddanie cudzego wstydu
każdy wdech
to zgoda na bycie

nie potrafię tego przynieść
w tamten język
bo tamten świat
boi się ciszy

a tu
wszystko jest pieśnią

źródło nie świeci
ono niesie

nie jestem wybrany
nie jestem winny
jestem w obiegu

nic się nie kończy
nic się nie zaczyna

coś
wraca
na swoje miejsce

a rano
liście są tylko liśćmi

ale ja wiem
że patrzą
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
2 razy

Oceny tego wiersza są jeszcze niewidoczne, będą dostępne dopiero po otrzymaniu 5-ciu ocen.

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


samisen
samisen
kwadrans temu
Jest to tekst o poszukiwaniu prawdy, przekraczaniu granic ego i łączeniu się z czymś większym niż jednostkowe ja. Utwór wprowadza nas w świat, gdzie granice między ciałem a duchem, między indywidualnym doświadczeniem a uniwersalnym porządkiem, stają się zatarte. Bardzo dobry wiersz!
Pozdrawiam ;-)

sturecki
sturecki
pół godziny temu
Tytuł to zupełna chińszczyzna i niczego mi nie zasugerował, ale treść w miarę jasna i jedzie jak trip bez biletu – raz boli, raz leczy, a na końcu zostawia z pytaniem, co było prawdą. Dobrze pokazane, że człowiek chce wrócić „odmieniony”, a wraca po prostu bardziej świadomy – i trochę mniej pewny siebie.
6/5


Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności