Chłopiec w chmurze
Wszyscy nagle ujrzeliśmy go w chmurze
Pochłonęła go, spowiła jak burza.
Uwięziony w niej chłopiec, czeka na Wiatr,
Który rozproszy ją i zwróci go nam.
Smutne nasze twarze, a oczy tęskne.
Chmura od zranień i zawodów gęsta,
Łzę winy pod rzęsą skrywa każdy z nas.
Chłopak winien tyle co zbłąkany ptak.
Obłok płynie, jego trasa sekretna,
Jeszcze widać twarz chłopca, wzrok niepewny.
Jak cię zawrócić, Tezeuszu, powiedz.
Tylko czujny Wiatr czeka w pogotowiu
