Reisefieber...
o czternastej minut pięć przybędzie pociąg,
reisefieber i spocone dłonie,
podróż życiem zwaną czas rozpocząć.
W ręku bilet w pierwszej klasie
i kuferek pełen marzeń
a w Pullmanie miejsce tuż przy oknie,
przed oczami migające i miraże i pejzaże.
jedne w głowie pozostaną, inne miną bezpowrotnie.
To istnienie...okamgnieniem,
pełny przedział lub samotność doskwiera,
pewność przeplatana jest zwątpieniem.
W sumie..."klawo Egon jak cholera"
