Czas odmierzam kwitnącymi różami..
dojrzałe ścinam wkładam do wazonu
podniecając się młodymi pąkami
pierwszymi od początku sezonu
i tym czymś nad czym nie władam
gdy z sekatorem się skradam
Gdy te ścięte umierają w wazonie
w bukiecie niepowtarzalnym
młode pąki dążą nieskromnie
by rozkwitnąć w szale wiosennym
A kolce co po latach ewolucji i starań ogrodników
wciąż kłują nieostrożnych wśród zachwytów
i to dopiero jest doznań pełnia
gdy kolor krwi uzupełnia
obraz w intensywnej czerwieni
... nic tego nie zmieni !
