droga
- zwycięstwo modlitwy
nad ciemnością,
życie to wędrówka po górach
pociemniało przez chwilę
w ciągu dnia nastała noc
ciemno
mokro
zło
przemarznięta
zziębnięta
wystraszona
gdzie jest
sama między znajomymi
obrazami jednak
smutek w sercu
słońce rozpromieniło
dzień
niebieskie promienie
odgoniły cienie
ręce złożone do modlitwy
świat zaczął się zmieniać
jakby kolor za kolorem
dotykały kolejnego dnia
niczym tęcza tygodnia
dalsza droga stawała się
jaśniejsza
wyraźniejsza
z lekkim błękitem
ruszyła naprzód
odważnie
poczuła moc
jasność
każdy koralik modlitwy
zbliżał o krok
do najcenniejszego
pięknej duszy