Wielka Rodzina
czarowne
i jest wylewny, wylewa się z niego fala zwierzeń
i oznak życzliwości
poczekaj naiwne dziecko zagraj spokój
zobaczysz ten zimny zacięty obcy wyraz
zobaczysz prawdziwą twarz
potem wsiądziesz na Pegaza,
szczyty gór, oblicza matek, sióstr,
wyśnione dale, zatraty i odrodzenia
Ciągłość strumienia
rzeka
gonitwa Van Helsinga za pięknymi wampirzycami
Apolla za Dafne
tygrysa za łanią
Ahaba za Moby Dickiem
kata za ofiarą
powtórzą się
a spirala skończy się w nieskończoności
Dracula będzie z Miną
a dzieci Harkerów będą się bawić z dziećmi hrabiego
Kochankowie i wrogowie poprzez szeregi wcieleń
będą się szukać
żeby się rozstać, pogodzić
zapomnieć
współpracować dla dobra Wielkiej Rodziny
Drapieżnik ma oczy rozszerzone
czarowne
Czasem człowiek człowiekowi tylko mięsem
Miecz Jezusa, krzyż i kołek Van Helsinga
nie wyjdą z użycia
ale i nie wyznaczą kresu
budowaniu życia
krzyżowaniu się i zacieraniu granic
oddalaniu i cieniowaniu
