X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Nałogi. 2. W gorzałki niewoli

Wiersz Miesiąca 0
miniatura
2025-07-15 14:49

-Mistrzu, czy można się wyrwać z gorzałki niewoli?
-Jak groźny to wróg musisz sobie uświadomić,
udaj sie do kościoła, powiedz: Panie Boże,
pomóż mi grzesznikowi, bo tylko ty możesz,
dać mi siłę wytrwania, bym do końca życia,
był wolny od nałogu gorzałki wciąż picia.
Wtedy udać się może, choć ciężko ci będzie,
bo ona będzie kusić cię zawsze i wszędzie.
To łatwe nie jest nigdy, wielu nie jest w stanie,
gdy ktoś mówi inaczej, głupi albo kłamie

autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
18 razy
Treść

6
10
5
7
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
17
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Maciek.J<sup>(*)</sup>
Maciek.J(*)
2025-07-19
najgorsza niewola
gdy do picia jabola

Angel Boy
Angel Boy
2025-07-18
Ja w zasadzie nigdy nie piłem, więc chyba nie mogę udzielać lekcji na temat tego, jak nie pić xD Pozdrawiam Serdecznie 🙂 6/5

rzabaprzezrz
rzabaprzezrz
2025-07-18
W to co powiedziałeś wierzę Mistrzu szczerze
lecz znam ja takiego, komu nie pacierze
pomogły, bo on się mienił ateistą
samą siłą woli pokonał to wszystko
wspartą psychologa wyważoną radą
sam potem już w sieci wspierał innych twardo
A znam ja z autopsji wszystkie wydarzenia
ateizm zawzięty i wolę z kamienia
która pozwoliła ojcu triumf święcić
bohaterem zawsze będzie w mej pamięci

Pozdrawiam serdecznie:)


Marek Żak
2025-07-18
Szacun, siła woli jest najważniejsza, ale inne, jak twój ślub, też mogą pomóc przetrwać trudne chwile. Pozdrawiam, a ja 6 lat zero alko. Piłem 2-3 kieliszki czerwonego wina dziennie, na koniec dnia, plus piwo na koniec. Lubiłem to, ale bez istotnego powodu z dnia na dzień postanowiłem przerwać i tak zrobiłem bez problemu.
Pozdrawiam i dzięki za wpis.

rzabaprzezrz
2025-07-18
A dodam nieskromnie że ja ślub złożyłam
że w mym całym życiu nie będę nic piła
co procenty w składzie ma, może ofiara
wsparła mego ojca, może moja wiara

JoViSkA
JoViSkA
2025-07-18
Nałóg bardzo trudny do pokonania, niejednego pijaka rzucił na kolana...
Pozdrawiam Mareczku :)


Marek Żak
2025-07-18
Wielu z różnych sfer, aż po elity i ludzi wykształconych. królów i hetmanów. Hetman Mikołaj Potocki pod Korsuniem miał być kompletnie pijany i to rozpoczęło całe nieszczęście w w 1648
Pozdrawiam serdecznie. .
Pozdrawiam

samisen
samisen
2025-07-18
Nałogi to silne, negatywne nawyki, stany, które wpływają na codzienne nasze życie a w konsekwencji często je rujnują. Potrzeba zatem dużej siły woli aby móc je przemóc, co jest do wykonania…
Temat bardzo dobry do zastanowienia i przemyśleń.
Pozdrawiam


Marek Żak
2025-07-18
Duża siła to mało, potrzebna jest ogromna determinacja wiara i wsparcie innych, rodziny, przyjaciół i , jak ktoś wierzy, co w tym przypadku jest pomocne, także siły wyższej. Pozdrawiam.

Izka1<sup>(*)</sup>
Izka1(*)
2025-07-16
Poruszasz bardzo ważny i trudny temat, jakim jest walka z nałogiem alkoholowym, w formie dialogu, co jest ciekawym zabiegiem. Czy uczeń przerośnie mistrza? Rzadko się zdarza. Ciężko wyjść z nałogu. Niestety, znam przypadki z życia: na jakiś czas się uda, potem znowu próbują w zakładach odwykowych. Zagłosuję, bo ważny temat. Pozdrawiam serdecznie


Marek Żak
2025-07-16
Dzięki, tak alko to podstępny wróg, najpierw frajda, bo luz i euforia, potem wielu wciąga, którzy bez niego żyć nie mogą i zaczynają od rana. Wyrwanie wymaga siły, motywacji i determinacji, Niewielu się udaje, a większość wraca i przegrywa życie.
Pozdrawiam serdecznie.

ajw
ajw
2025-07-16
Trudno nie przyznać racji Mistrzowi :)


Marek Żak
2025-07-16
To tylko obserwacja. Dzięki za wpis.

Sabina
Sabina
2025-07-16
Bez samozaparcia to próżne zabiegi a wiem doskonale po obserwacji moich kolegów którzy różnie skończyli w życiu w wyniku spożywania 🙂❤️


Marek Żak
2025-07-16
Tak, samozaparcie, determinacja to podstawa i jest szansa, a bez niej pewna przegrana i widziałem też takie. Pozdrawiam serdecznie.

NO1R<sup>(*)</sup>
NO1R(*)
2025-07-16
Dobrze powiedziane - wypijmy za to.
Może nawet mszalne - bo mamy lato.

Sory, rzuciło mi się na jęzor a nie piłem ;)
Pozdro


Marek Żak
2025-07-16
Dzięki za głos w dyskusji. Pozdrawiam

Grzegorz67<sup>(*)</sup>
Grzegorz67(*)
2025-07-16
Można Marku, można, weź zaciśnij zęby,
bo niewielki kielonek, lubi happy endy!

Marku... no to cyk!


Marek Żak
2025-07-16
Z niewielkim to częsty happy end, ale tylko z niewielkim. Pozdrawiam Grzegorzu.

Goldenretriver60
Bóg spirytus wymyślił
bez zastrzeżeń i sankcji.
Tu należy uściślić
że spiritus to sancti.

Więc nie dziwny się temu,
że niejeden nim chucha.
Zamysł zrodził się Jemu,
aby wzmocnić moc Ducha.

I dlatego wyjaśniam,
kto nie pojął tych treści,
boski zamysł nagłaśniam -
mocy ma mieć ...minimum czterdzieści.


Marek Żak
2025-07-16
Tak, są, jak piszesz są 2 spirytusy, a w całej dżungli wątpliwości, w Spiritus Sanctus wierzę najbardziej, może dlatego, ze mi się kiedyś przyśnił. Tego minimum czterdzieści nigdy nie lubiłem.
Dzięki za obecność.

Jastrz
Jastrz
2025-07-15
- Długo, długo walczyłem, no i chwała Bogu
Wreszcie udało mi się wyrwać się z nałogu.
- To sukces. Przyjmij moje gratulacje chłopie!
I mógłbyś też wpaść do mnie, bo trzeba to opić!


Marek Żak
2025-07-16
Wmówiono mi, że to nałóg i postanowiłem sprawdzić i przestałem. Przy tej jednak lajtowej formie, jak ma też Kornel, było to łatwe. Zaproszenie przyjęte, do Sopotu wybieram się od 10 lat i jest szansa, że zdążymy przed odlotem do lepszego świata:).

Kornel Passer
2025-07-15
Myślę, że "opijanie spraw" to sprawa pokoleniowa i jednak nie dotyczy obecnie większości zagrożonych. U mnie zagrożenie wiąże się z od lat praktykowanym w moim domu, zapożyczonym z południa Europy, zwyczajem popijania obiadu winem. Wódki nigdy nie lubiłem.

Moona@
Moona@
2025-07-15
Znam dwa przypadki, gdzie szczera modlitwa pomogła uwolnić się od nałogu z dnia na dzień. .
Na kościół są akurat uczulone...
Pozdrawiam :)


Marek Żak
2025-07-15
Tak, to o tym, że wiara pomaga znaleźć w sobie siłę i determinację. Pozdrawiam serdecznie

Elżbieta
Elżbieta
2025-07-15
Najgorszy jest obyczaj opijania wszystkiego i towarzystwo nakłaniające do wypicia, dodać należy jeszcze nieszczęsne "męskie kwiaty" z różnych okazji!
Pozdrawiam serdecznie:)⭐


Marek Żak
2025-07-15
Niestety ciągle to się dzieje, rano na leśnej ścieżce widzę puszki po piwie i małpki, wiec jeszcze przed pracą ludzie piją. Pozdrawiam

LydiaDel
LydiaDel
2025-07-15
To jest jeden z najgroźniejszych wrogów ludzkości, nie wiem, czy Bóg jest w stanie pomóc. Chyba od jedzenia jest łatwiej się odzwyczaić. Serdecznie pozdrawiam.


Marek Żak
2025-07-15
Dokładnie. Jak pisał de ka Fontaine Bóg pomaga tym, którzy chcą i sobie pomagają.
Serdecznie pozdrawiam

Mada44
Mada44
2025-07-15
Trudno uwolnić się od nałogu, tak bardzo kusi, ale jak to połączyć z wiarą, kiedy sam w siebie nie wierzy, bo nie potrafi wytrwać. Pozdrawiam


Marek Żak
2025-07-15
Najważniejsze jest determinacja. Wiara jednym pomaga, innym choćby strach, bo są przypadki rzucenia alko i fajek choćby po zawale. Pozdrawiam

Kornel Passer
Kornel Passer
2025-07-15
W kościele protestanckim, którego jestem członkiem, istnieje zorganizowana pomoc dla alkoholików, ale oparta o stare zasady klubów AA, bo niestety nie ma innej drogi dla alkoholika. To znaczy, jeśli ktoś już wpadnie w szpony tej choroby, to jedynym ratunkiem po odwyku jest pełna i ciągła trzeźwość. Taki człowiek nigdy już nie może brać do usta kropli alkoholu i musi pozostać trzeźwym alkoholikiem. Nawet komunia jest takim ludziom udzielana pod postacią soku z winogron zamiast wina. Kto lekceważy te zasady, wraca do nałogu.


Marek Żak
2025-07-17
Dzięki. M

szpiek
2025-07-17
https://www.youtube.com/watch?v=gDtdsJDhwX4

Kornel Passer
2025-07-15
Zdecydowanie. To jednak była spora dzienna dawka. Nie do końca jestem pewny, jak to jest ze mną, bo ja piję jedną-góra dwie lamki wina, ale nie codziennie, chociaż dość często. Oceniam, że jakieś cztery dni w tygodniu, rzadko częściej. Whisky bardzo sporadycznie i raczej nie biorę jej po uwagę z tego powodu. Najtrudniej ocenić samego siebie. Pozdrawiam.

Marek Żak
2025-07-15
Dzięki Kornelu za te informacje. Przychylam się do tego, co napisałeś, a, sam, pijąc co wieczór 2-3 kieliszki wina i do tego jedno piwo, z dnia na dzień przestałem i od 6 lat zero alko. Zrobiłem to bez wyraźnego i konkretnego powodu. Jestem przekonany, ze to była dobra decyzja pod każdym względem i polecam.
Pozdrawiam

Waldi1
Waldi1
2025-07-15
To jest prawda ..ale i od nałogu odejście jest możliwe ...przy silnym wsparciu ...pozdrawiam serdecznie ....


Waldi1
2025-07-15
i tu masz sto procent racji ... całe życie jest się alkoholikiem nawet ...gdy się odstawi ... a jak po kilku latach dasz się namówić ... to maleńki kieliszek tego napoju powali i wszystko legnie w gruzach ...

Marek Żak
2025-07-15
jest, tylko jest niesamowicie trudne, bo raz skażony mózg domaga się więcej i więcej, a na odstawienie gwałtownie reaguje. Pozdrawiam

Odyseusz62
Odyseusz62
2025-07-15
Tyle to wiadomo i bez tego domorosłego guru.


Odyseusz62
2025-07-15
Naszej wiary nie polecam w Nowym Testamencie wszystko kręci się wokół wina.

Marek Żak
2025-07-15
Nie, ale jak wiesz, że to będzie bardzo trudne, ważne jest przygotowanie i wykreowanie w sobie skrajnej determinacji, oraz znalezienie sieci wsparcia. Tutaj jest mowa o Bogu, ale może to być pomoc rodziny, psychiatrów, psychologów i grup, w tym AA.,


Odyseusz62
2025-07-15
Nie ma innej jak po prostu przestać pić a mówić że trudne to nie trzeba być żadnym mistrzem .

Marek Żak
2025-07-15
Jeśli masz jakąś wskazówkę, warto o niej napisać. W tej sprawie, która dotyka i niszczy miliony, nie ma drogi na skróty i nigdy za wiele powtarzania. Pozdrawiam

Krystek
Krystek
2025-07-15
Alkoholizm to okropny nałóg.
Niszczy uzależnionego i jego
rodzinę. Nawet jak uda mu się
przerwać picie, to musi pamiętać,
że każda kropla alkoholu spowoduje
powrót nałogu.
Ślę moc serdecznych pozdrowień:)


Marek Żak
2025-07-15
Dokładnie tak jest. Dzięki za obecność.

sturecki
sturecki
2025-07-15
Gorzałka raczej nigdy nie odpuszcza – nawet gdy ty próbujesz jej unikać.
Owszem, wyjść się da, ale trzeba wiedzieć, że to walka codzienna, nie na pokaz – i że modlitwa może pomóc, ale ręce i tzw. smak też muszą robić swoje.
6/5


Marek Żak
2025-07-15
Tak codzienna, a co do modlitwy, mówią, że pomaga, zgodnie z powiedzeniem de la Fontaine, że Bóg pomaga tym, którzy sami sobie pomagają. Pozdrawiam


Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności