...port...
port w zatoce wśród szarych skał
stary żaglowiec z wysokim masztem
obok innych statków przycumowany stał
Tragarze po trapie znosili amfory
w amforach wino, oliwa, korzenie
pełne ich były pod pokładem komory
i wełna w belach , frachtu dopełnienie
Przypłynął do Osti z słonecznej Hellady
wiatr ze wschodu mocno go pchał
wzburzone morze nie dało mu rady
i nie pokonał go żaden szkwał
Lubiłem słuchać odgłosów w porcie
skrzypienia pokładu gdy statatek się bujał
krzyków marynarzy gdzie do tawerny wejście
Eola jak na harfie z napiętych lin grał
