O forsycjo..
najżółciejszą z żółci jesteś dziś kwitnący
fontanno kwiecia co bez jednego listka
kolorem swym dookoła tryskasz
ile wśród szarości, bieli i czerni
czekałem na ten kolor do wiosennej pełeni
ty co zapowiadasz z wiatru lekkim szeptem
że wzdłuż drogi do lata kolorów przebędzie
parę twych gałązek zerwę, stół nimi przystroję
drobne twe kwiatuszki znów dają nadzieję
że słońce już niedługo swym żółtym upałem
ogrzeje nas wszystkich z równym ci zapałem
