Nie musiałeś Panie
opuszczać niebiosa
przybrać ciało człowieka
na sianie Się rodzić
Jesteś Synem Boga
nie lepiej Ci było
żyć w niebiańskiej błogości
po ogrodach chodzić
Tam Ci usługiwali
aniołowie serafini
i hołdy śpiewały
anielskie chóry
Tutaj na ziemi mój
Panie jedyny Cierpiałeś
głód i zimno z człowiekiem
pospołu
Zostałeś zhańbiony
skatowany Panie i
jeszcze ta straszna
śmierć krzyżowa
Ciało Twe to rana
przy ranie
dla kogo Jezu
na krzyżu konasz?
To dla nas ludzi
słabych niewiernych
Twe życie na ziemi
i straszne konanie
Proszę odpowiedz mi
Najświętszy Panie-
jak Wielka Miłość
na krzyż Cię wysłała ?
