Wysokofunkcjonujące aktorstwo
i wykonuje badania,
a pacjent doceniając jego kompetencje,
w pas mu się kłania.
- Ma pan dwa rozwiązania swojego problemu.
- Może pan spróbować maścią,
trochę piecze, ale myślę,
że będzie wszystko w porządku.
- Może pan wyciąć chirurgicznie.
- Zrobi pan tak jak pan uważa.
- Raczej nie będzie potrzeba
rehabilitować wszystkiego od początku.
Pacjent sam zdecydował:
-Będę smarował maścią,
bo później chodzić mogę,
- Mam wtedy elastyczność
i swobodnie unieść mogę swoją nogę.
- Jest Pan bardzo dobrym lekarzem.
Mówi pacjent do Pana doktora.
- Jestem wdzięczny za dobrą radę,
Lekarz uśmiecha się i dziękuje.
Lecz ten uśmiech jest inny niż zwykle,
gdyż przypomina coraz bardziej
uśmiech nie lekarza,
a dobrego aktora.
