Byłaś... 2026
krzewem winnym i całym zielonym
który podlewałem szczęścia łzami
dzień w dzień pomiędzy strofami
byłaś najciekawszą serca metaforą
i bibułą codziennie coraz to nową
gdzie wpisywałem kolejne słowo
spacją z duszą na samotność chorą
rymem najrzadszym i przebogatym
zakwitały coraz to niezwykłe kwiaty
w ogrodzie miłości nadziei i wiary
byłaś moją rajską orkiestrą i chórem
serce śpiewało hymny i grało fanfary
dzisiaj mój cień w marcowym słońcu
przepadł znowu w ponurej szarudze
nie ma tego obrazu kiedy się budzę
nie pytam choć nie wszystko wiem
byłaś moim niczym cudownym snem
odnalazłem ciebie w tej jednej chwili
abyś była początkiem wszak nie końcem
abyśmy razem Poezję z życia ułożyli
byłaś księżniczką królową królewną
byłaś …?
dziś nie wiem czy na pewno
